BKS Stal przegrywa w Cygańskim Lesie

TEKST
04 października 2014 , 17:19
BKS Stal przegrywa w Cygańskim Lesie

Sporo emocji i porażka Stali 1:2

Rekord – BKS Stal 2:1 (0:1)

Bramki:

0:1 Wiśniewski (31')

1:1 Sobik (50')

2:1 Olszowski (85')

 

Żółte kartki:

Waliczek, Olszowski, Sobik – Urbaniak, Brychlik

 

Rekord: Góra, Żołna, Sobik (90. Bernat), Szymański, Profic, Wasiluk, Rucki, Maślorz, Waliczek, Sikora, (46. Olszowski),Woźniak (77. Hanzel)

BKS Stal: Kozik, Urbaniak (88. Lewandowski), Dancik, Dzionsko, Zdolski, Wiśniewski, Czaicki, Sobala, Karcz, Brychlik (80. Caputa), Zelek (56. Iskrzycki)

 

W 13. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zmierzył się na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała. Stawką spotkania, oprócz kolejnych ligowych punktów był prymat w Bielsku-Białej. Oba zespoły wygrały bowiem wcześniej z rezerwami Podbeskidzia i to ich bezpośrednie starcie miało zadecydować, który zespół będzie do spotkań rundy wiosennej nosił miano najlepszej ekipy w Bielsku-Białej.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy częściej byli przy piłce i byli bliscy pokonania Krzysztofa Kozika. Już w 3. minucie po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bialskiej Stali, najpiewr strzał jednego z Rekordzistów zablokowali obrońcy BKS, a później przepiękną paradą popisał się Kozik. W 10. minucie na strzał zdecydował się Szymon Szymański, jednak piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Dziesięć minut później w pole karne bialskiej Stali dośrodkował Andrzej Maślorz, jednak będący tuż przed Kozikiem Marek Sobik nie trafił w piłkę. W 27. minucie po raz pierwszy dali o sobie znać podopieczni trenera Rafała Góraka. Przemysław Brychlik zagrał prostopadle do Filipa Wiśniewskiego, a ten z ostrego kąta próbował pokonać Pawła Górę. Tym razem bramkarz gospodarzy wyszedł z opresji obronną ręką. W 31. minucie było już jednak 1:0 dla BKS Stal. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Wiśniewski, a futbolówka wpadła do bramki obok zaskoczonego Góry. Od tego moment inicjatywę przejęli piłkarze bialskiej Stali, a Rekord miał problemy z dłuższym utrzymaniem się przy piłce. Dogodnych okazji do podwyższenia rezultatu w pierwszej połowie jednak nie było.

Już początek pierwszej połowy przyniósł sporo emocji. Najpierw pędzącego na bramkę Rekordu Krystiana Zelka powstrzymał Maślorz, a sędzia pozostał głuchy na pretensje piłkarzy BKS Stal, którzy sugerowali faul na swoim koledze. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na bramkę Kozika strzelał Dariusz Rucki, a piłka odbiła się najpierw od słupka, a później wpadła wprost w ręce bramkarza bialskiej Stali. W 50. minucie było już jednak 1:1. Marek Sobik strzelił zza pola karnego i nie dał szans Kozikowi. Po kolejnych dwóch minutach po rzucie rożnym na bramkę BKS strzelił Bartosz Woźniak, a piłka odbiła się od poprzeczki. Po dość mocnym naporze gospodarzy w pierwszym kwadransie drugiej połowy, mecz się wyrównał, a obie drużyny miały kilka ciekawych okazji do strzelenia gola. W końcówce spotkania mocniej przycisnęli gospodarze i to oni wyszli na prowadzenie po strzale głową Adriana Olszowskiego, który wykorzystał dośrodkowanie Szymona Szymańskiego z rzutu wolnego. Doliczony czas gry to walka cios za cios. Najpierw z kilku metrów nie trafił w pustą bramkę Szymański. Później po dobrym dośrodkowaniu Ariela Dzionski, główkował Karol Lewandowski, ale też chybił w dobrej sytuacji. Mimo doliczonych kilku minut bialskiej Stali nie udało się już odrobić strat i po siedmiu wygranych z rzędu podopieczni Rafała Góraka musieli pogodzić się z porażką.